środa, 9 listopada 2011

Chanel ?

Już jakiś czas temu na kilku blogach, m.in. u Agnieszki widziałam wpisy o perfumach z Lidla, które rzekomo do złudzenia przypominają zapach COCO MADEMOISELLE by Chanel. Będąc ostatnio na zakupach, przypomniałam sobie o powyższym fakcie i ruszyłam między półki w poszukiwaniach tego fenomenu. Ze względu na cenę,bodajże 16,99 zł i próbkę zapachu skusiłam się na zakup. Myślałam, że owszem zapach ładny, mocniejszy, rzeczywiście jak Chanel. Nie łudziłam się jednak co do trwałości. A tu miła niespodzianka - zapach jest bardzo trwały.
Zdecydowanie jest to tańsza alternatywa dla finansowego harakiri jakim dla wielu z nas byłby zakup oryginalnych perfum Chanel.





wtorek, 8 listopada 2011

Alle, alle....allegro

Nowe aukcje na allegro. Serdecznie zapraszam.

 Woda perfumowana Mirage by Oriflame

Woda toaletowa Platinum by Oriflame

Energia na dziś

poniedziałek, 7 listopada 2011

Mini zakupy

Kosmetyków nigdy nie może brakować, szczególnie gdy pewna partia została zużyta. Prezentuje nowości, które w ostatnim czasie trafiły na moją półkę.






Projekt denko #1

Poniżej prezentuję kosmetyki, z którymi pożegnałam się w październiku.



Balsam brązujący z wyciągiem z orzecha włoskiego ACTIVEBODY firmy Kolastyna - skończył się, nie będziemy za nim płakać. Ogólnie niby wszystko w porządku, jednak może ze względu na zapach, coś mi w nim nie pasowało. Nawilżał, ale może nie jestem przekonana do kosmetyków brązujących?



Wygładzający scrub do stóp z Oriflame, seria Foot Care o truskawkowym zapachu. Scrub łączy zalety naturalnego pumeksu z drobinkami pokruszonych łupin migdałów i ekstraktem truskawkowym, by złuszczać, odżywiać i rewitalizować suchą, zrogowaciałą skórę. Scrub wart polecenia - dobrze złuszcza, ma ładny zapach. Pozostawia gładką skórę stóp.



Mgiełka wzmacniająca do włosów RADICAL z ekstraktem ze skrzypu polnego, zielonej herbaty, protein pszenicznych, prowitaminy B5 od FARMONY. Oszałamiąjących efektów nie było. Nie zauważyłam by włosy były grubsze, gęstsze. Mgiełka pomagała za to w rozczesywaniu splątanych włosów, które były jednocześnie gładsze. Ze względu na niską cenę (6,59 zł) można zastanowić się nad ewentualnym zakupem w przyszłości.



A teraz pora na mojego osobistego faworyta - podkład Mattitude Hight Definition od ASTOR w kolorze Porcelain 002.  Dzięki podkładowi moja cera wyglądała naturalnie, nie błyszczała się, a z tym miałam zawsze największy problem przy wyborze podkładu. Jednocześnie na twarzy nie było widać makijażu, nie było tzw. "efektu maski". Co do koloru - rzeczywiście jest jasny. Przez jakiś czas, gdy po wakacjach byłam bardziej opalona musiałam go stanowczo odstawić.



Kolejny hit - najlepszy tusz do rzęs jaki kiedykolwiek używałam - Wonder Lash Intense Mascara Oriflame. Czasem zdradzam go i kupuję jakiś inny tusz, ale zawsze wracam do Wondera. Ma plastikową szczoteczkę, która pozwala na precyzyjne tuszowanie rzęs. Rzęsy nie kleją się, są ładnie rozczesane, dzięki czemu nie ma potrzeby używania grzebyka do rzęs. Kolor jest intensywnie czarny. Polecam, polecam,polecam.