niedziela, 2 września 2012

 Dziś słów kilka o emulsji do ciała Alterra, Trawa Cytrynowa i Morela.



Produkt dostajemy w typowym dla marki Alterra opakowaniu o pojemności 250 ml. Przez opakowanie da się zobaczyć, jak dużo kosmetyku jest w środku.


Emulsja, a właściwie jak dla mnie balsam, ma intensywny, dość specyficzny zapach, który naprawdę długo utrzymuje się na skórze. Zapach specyficzny, ponieważ ja osobiście przez dość długi czas nie mogłam się do niego przekonać. Chyba bardziej wyczuwalna jest nuta zapachowa trawy cytrynowej.


Już wielokrotnie zaznaczałam, że nie jestem specjalistką od czytania składów na kosmetykach, ale w tym przypadku rzeczywiście mamy do czynienia ze składem przyjaznym dla skóry. 

Co do konsystencji, to jest taka w samo prawie wg mnie. Ani za rzadka, ani za gęsta. Kłopoty pojawiają się jednak jeśli chodzi o wchłanianie kosmetyku. Po nałożeniu na skórę musiałam albo bardzo długo kosmetyk wmasowywać, albo długo czekać aż sam się porządnie wchłonie. Z tego względu używam go tylko wieczorami po kąpieli, kiedy nie ma pośpiechu i nie muszę się denerwować ubrudzonym ubraniem.

Jednak wszelkie niedoskonałości tracą na znaczeniu, jeśli weźmiemy pod uwagę właściwości nawilżające. Emulsja w tym punkcie zasługuje na najwyższe noty, ponieważ skóra jest po niej naprawdę mocno nawilżona, a efekt utrzymuje się bardzo długo. Systematycznie stosowana, o co w moim przypadku niestety ciężko, daje naprawdę miękką, gładką skórę.


środa, 29 sierpnia 2012

Projekt denko #9

Puste opakowania zajmowały już tak dużo miejsca, że postanowiłam nie czekać i pokazać Wam, co udało mi się zużyć w sierpniu. Powiem Wam tylko, że jestem z siebie zadowolona.









Szampon koloryzujący Delia dał ładny odcień blond na włosach, ale po 2-3 myciach wymył się i nie widzę już po nim śladu. Gorąca kuracja do włosów z olejkami Marion to straszny bubel, nie polecam. A o szamponie Isana z olejkiem babassu pisałam już  wcześniej - klik


Żel pod prysznic Apart, kula musująca do kąpieli i żel z olejkiem arganowym - wszystko jak najbardziej na tak.



Żel do mycia twarzy AA - bez zachwytu. O toniku Eveline pisałam kilka dni temu - klik, bardzo fajny produkt. Krem pielęgnacyjny Johnson's Baby bardzo mi się spodobał. Skóra była po nim gładka i nawilżona, bez żadnych niespodzianek. Krem Babydream został niestety wycofany ze sprzedaży, a szkoda, bo to bardzo fajny produkt, nie tylko w jego pierwotnym zastosowaniu.



I kilka drobiazgów, które wykończyłam w domu i podczas wakacji.A na sam koniec dezodorant w kulce Alterra, który nie załapał się na zdjęcia zbiorcze. Pewnie jeszcze do niego wrócę.


sobota, 25 sierpnia 2012

Eveline BB Cream - czyli co o nim myśleć

Witajcie
Szał na kremy bb ogarnia wszystkich. W asortymencie kolejnych firm kosmetycznych pojawiają się produkty, które noszą dumne miano bb kremów. Jakiś czas temu pisałam o kremie bb marki Garnier, a dziś po dość długim okresie używania przyszła pora na kilka słów o Eveline BB Cream.




Na stronie internetowej Eveline producent podaje następujące informacji o kosmetyku.

Błyskawiczny efekt 6 w 1:
• wyrównuje koloryt cery
• pokrywa zaczerwienienia
i niedoskonałości
• intensywnie nawilża 48h
• wygładza i rozświetla
• redukuje oznaki zmęczenia
• SPF 15 chroni przed UVA/UVB 





Kompleksowy krem BB 6 w 1 przeznaczony jest do każdego rodzaju cery dla osób dbających o młody i zdrowy wygląd skóry. Lekka konsystencja kremu idealnie wtapia się w cerę, nie zatyka porów, pozwala skórze swobodnie oddychać. Krem łatwo i równomiernie rozprowadza się na skórze, zapewniając jej natychmiastowy efekt BABY FACE™ – doskonale wygładzonej skóry. Unikalna formuła intensywnie nawilża, skutecznie ujednolica i subtelnie rozświetla cerę. Po zastosowaniu kremu oznaki zmęczenia są zredukowane, a skóra odzyskuje naturalny blask i energię.
Odżywcza formuła z bioHYALURON PLUS COMPLEX™, koktajlem witamin (A, C, E, F), kofeiną i proteinami jedwabiu intensywnie
i długotrwale nawilża, rozświetla i wygładza cerę. Pigmenty mineralne idealnie wyrównują koloryt skóry, maskują niedoskonałości i przebarwienia. Minerały morskie oraz AQUAPHYLINE® nawilżają oraz chronią skórę przed nadmierną utratą wody. BioKolagen i Pro-Elastyna zapewniają jędrność, gładkość i elastyczność. Faktor SPF 15 doskonale chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UVA/UVB i wolnymi rodnikami.

Produkt występuje w dwóch odcieniach: dla cery jasnej i śniadej.

Wykorzystując innowacyjną technologię 6 w 1, kompleksowy krem BB pozwala uzyskać efekt BABY FACE™ – doskonale wygładzonej skóry.
Potwierdzona skuteczność*:
• Wyrównanie kolorytu do 90%
• Pokrycie niedoskonałości do 86%
• Intensywne nawilżenie do 95%
• Wygładzenie i rozświetlenie do 90%
* test samooceny przeprowadzony na wybranej grupie kobiet








A co na to ja?

Co do samego opakowania, krem kupujemy w klasycznej tubce o pojemności 50 ml, która dodatkowo zapakowana jest w zafoliowany kartonik, dzięki czemu mamy pewność, że nikt przed nami nie otwierał opakowania.

Krem ma delikatny zapach, który nie powinien nikogo drażnić. Jednak jeśli chodzi o konsystencję, to muszę przyznać, że początkowo obawiałam się czy nie mam jakiejś felernej, zepsutej wersji kosmetyku. A to dlatego, że krem konsystencją przypomina mus. Dosyć wodnisty mus. Z tego też względu nakładam go standardowo palcami, nie używam pędzla.


Krem dosyć dobrze nawilża, nie podkreśla suchych skórek. Jednak w przypadku osób z cerą skłonną do przetłuszczania, błyszczenia może być to problem. Po nałożeniu kremu trzeba bowiem odczekać chwilę i przypudrować twarz, w przeciwnym wypadku buzia świeci się. Krem kupiłam głównie po to, żeby w trakcie wakacji nie używać podkładu. Nie oczekiwałam od niego mocnego krycia. Bardziej chodziło mi o wyrównanie kolorytu skóry. No i niestety w tym aspekcie klapa. Jeśli chodzi o takie zastosowanie dużo lepiej sprawdzał się BB Garniera. Niestety w przypadku Eveline koloru praktycznie wcale nie widać. Jeśli więc szukacie kremu, który pokryje zaczerwienienia, czy drobne niedoskonałości, to raczej zły adres.

Zastanawiam się nad jeszcze jedną opcją używania Blemish Base, a mianowicie jako baza pod cały makijaż. Jednak ta opcja musi poczekać na trochę chłodniejsze czasy.

Krem dostępny jest praktycznie wszędzie,ja swój kupiłam w Rossmannie za coś ok 14 zł. 

Obecne opakowanie zużyję, bo nie lubię wyrzucać dobrych rzeczy. Muszę jednak poszukać dla niego innego zastosowania. Krzywdy nie robi, ale nie spełnia  oczekiwań. 



 *****************
Aktualizacja 
  *****************

Próbowałam użyć kremu jako podkład pod cały makijaż. I niestety nie wyszło. Efekt był na tyle niezadawalający, że krem oficjalnie wędruje do kosza. Zakupiłam krem BB z Bielendy i zabieram się za testowanie. I cały czas jestem zdania, że w chwili obecnej bardziej odpowiadają mi kremy tonujące niż klasyczne podkłady.  

piątek, 24 sierpnia 2012

Paczka z Oriflame i drobne zakupy

Już dość dawno nie zamawiałam niczego z Oriflame. Przejrzałam więc ostatnio katalog i zamówiłam kilka rzeczy. Wczoraj odebrałam paczkę, a w niej była woda toaletowa i krem uniwersalny wiśniowy oraz jasny portfel i kosmetyczka w sam raz do torebki. Przy okazji zakupów spożywczych wzięłam też błyszczyk Bell w zabójczej cenie 3,99 zł. I to chyba był błąd, ponieważ zdaje się nie trafiłam z kolorem. A że kończy mi się odżywka do włosów wzięłam odżywkę wzmacniającą Joanny, z serii Z Apteczki Babuni.







środa, 22 sierpnia 2012

Zakupowe szaleństwo

Przedstawiam Wam moje drogie dzisiejsze zakupy, które w rzeczywistości z szaleństwem nie mają nic wspólnego. Pewnie w normalnych okolicznościach nie kupowałabym szamponów, ponieważ takowe posiadam, ale będąc na większych zakupach w Tesco wpadłam do Rossmanna i zakupiłam szampon Green Pharmacy do włosów osłabionych i zniszczonych Rumianek Lekarski oraz już w samym Tesco szampon Organix shea butter za całe 12,50 zł.





A teraz jeszcze jedna rzecz, która trafiła dziś w moje łapki, a właściwie na łapkę. 


Stopniujemy napięcie :)